Roztrzęsiony, zatopiony.
chyba, dostałem cios którego potrzebowałem.
Jestem gotów patrzeć w lustro, patrzeć na przestawanie. kończenie.
Jestem gotów by zaplątać ten ostatni węzeł, by odepchnąć taboret i tą ostatnią chwilę refleksji jak na napisach końcowych, a potem koniec.
Gotów by przypomnieć sobie wszystkie chwile, tak nieracjonalnie.
Gotów by tak egoistyczna podjąć decyzję, by nie żegnać się.
Przegrać -przegram. najgorszym przegrany będę. Ale czy teraz nie jestem. Nie dla litości, nie dla współczucia, ale dla końca. Będą gardzić, niech gardzą. Mnie już nie będzie. I ja sobą gardzę.
Trzęsę się, zimno mi.
Chce mi się wymiotować.
Zrobię to.
Chyba potrzebuję pomocy.
Pomóż mi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz